Lubicie tańczyć?
Nie, nie szukam tu górnolotnych określeń dla przeciętnego tupania nóżką. Ale gdy potrafisz zamknąć oczy, idealnie wtopić się w dźwięki muzyki i całkowicie zatracić poczucie czasu i rzeczywistości, czyż nie stajesz się wtedy wolnym człowiekiem? Może na kilka taktów, może na jedną melodię, być może na całą noc... Nikt nie narzuca kroków, nic nie krępuje ruchów, wszystko wokół Ciebie przestaje mieć znaczenie. Czy nie tak właśnie wygląda wolność?
W dzisiejszym poście udział wzięły transferowe baleriny,
podkreślone flamastrem do tkanin, dla uwydatnienia idealnej sylwetki. :)
Lekkie, delikatne, przesiąknięte lawendą aż do wnętrza.
Niby zastygłe w bezruchu, a jednak roztańczone
podkreślone flamastrem do tkanin, dla uwydatnienia idealnej sylwetki. :)
Lekkie, delikatne, przesiąknięte lawendą aż do wnętrza.
Niby zastygłe w bezruchu, a jednak roztańczone
i ...wolne!
(dopóki oczywiście ktoś nie zamknie ich w szafie w wiadomym celu :)
Pozdrowienia ślę!
Basia