poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Staruszka taca i transferowa metamorfoza



Witajcie,

Możecie mi wierzyć lub nie, ale taca, bohaterka dzisiejszego wpisu jest starsza ode mnie. Należała do mojej mamy, a wcześniej pewnie do jej mamy, czyli mojej babci, kto wie... 
Czas jej nie oszczędzał, użytkownicy i korniki również. :) 
Do tego jakieś pęknięcie, liczne plamy. 
Jej lata i serwowane trunki można było wyczytać niczym z otwartej księgi. 

Dzisiaj jest moja. Ubytki i dziurki zlikwidowałam za pomocą szpachli do drewna, wyszlifowałam, pomalowałam na biały mat, potem dwa podejścia do transferu 
(ponieważ za pierwszym razem papier z grafiką zabrał ze sobą farbę :), 
a na koniec zabezpieczyłam trzykrotnie woskiem. 
Teraz prezentuje się tak: 




Być może niektórzy by się jej pozbyli bez mrugnięcia okiem. Ja po cichutku liczę na to, 
że za taki lifting i danie drugiej szansy, będzie mi wiernie służyła, 
jeszcze przez długi czas. Oczywiście we współpracy z moim A. 
Może w sobotę leniwe śniadanko w łóżku? ;P

Buźka! 
B.




29 komentarzy:

  1. Wyszło bajecznie...cóż znaczą zdolne rączki ;-0. Buziaki i dobrego dnia ;_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Olu. jeszcze żeby te zdolne rączki miały trochę więcej czasu... ;)
      Pozdrowionka!

      Usuń
  2. Dałaś jej drugie życie! :) Na pewno będzie jeszcze dłuuugo Ci służyć :) Wyszła cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. liczę na to! :)
      dziękuję za odwiedzinki :*

      Usuń
  3. Cudowna przemiana. A papier transferowy kupujesz taki specjalny do drewna? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jest coś takiego? nawet nie wiedziałam... :) to był zwykły wydruk na zwykłym papierze, pewnie stąd niepowodzenia.
      Pzdr!

      Usuń
  4. Ciekawie się prezentuje:) Nowa nie tylko zewnętrznie ale i "duchowo" jeżeli można tak powiedzieć;)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wygląda na nową, ale sporo już przeżyła, i to w starych przedmiotach lubię najbardziej :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  5. ślicznie wygląda , chciałabym się nauczyć robić takie transfery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest takie trudne, przepisów i wskazówek w sieci jest mnóstwo. Tylko trzeba się uzbroić w cierpliwość, i metodą prób i błędów wypracować swój niezawodny 'przepis' :)
      Pzdr!

      Usuń
  6. Pięknie Basiu Ci to wyszło, takie rodzinne pamiątki są bardzo cenne i tylko podziwiać osoby, które zamiast je wyrzucać dają im drugie życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to trudne Ewo, bo teraz niektóre przedmioty można kupić za śmieszne pieniądze. Na szczęście lubię takie dłubanki, a satysfakcja z efektu końcowego jest bezcenna.
      Buziaki!

      Usuń
  7. No piękna i po co kupować nową.....? Troszkę farby i piękny transfer! Cudna!
    pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. dobrze że się jeszcze człowiekowi chce, bo końcowa odsłona jest warta poświęconego czasu :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  8. Oj to byłby grzech pozbywać się takiego przedmiotu z wielkim potencjałem :) Pięknie ją odnowiłaś a transfery uwielbiam! Kochana,powiedz mi jakim woskiem zabezpieczyłaś grafikę bo ja polakierowałam i transfer zaczął mi się rozmazywać ;[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmelku, ja użyłam Soft Wax Annie Sloan, bo przy okazji prac przy kredensie weszłam w jego posiadanie. Najpierw jedynie musnęłam grafikę, by troszkę ją 'zahartować', a na drugi dzień dopiero normalne woskowanie. Cieszę się że nic się z nią nie stało. :) wydaje mi się że lakier dłużej schnie i tym samym dłużej działa na niekorzyść transferu.
      Buźka!

      Usuń
  9. Piękna taca! Metamorfoza super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie takie rzeczy z duszą co to przechodzą z rąk do rąk:)) Pięknie ją przerobiłaś, wygląda cudnie:) Pozdrawiam Cię serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam do takich słabość, dlatego potrafię poświęcić dużo czasu na ich odnawianie. :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  11. Z pewnością posłuży! Zazdroszczę zdolności.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie tam zdolności... :) trochę zapału i metoda 'prób i błędów' :D
      Zachęcam do eksperymentów!
      Pzdr!

      Usuń
  12. pięknie ci wyszła,żal byłoby się pozbyć takiego "domownika",pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj żal, dlatego został z nami w nieco innej odsłonie :)
      Pzdr!

      Usuń
  13. Piękna pamiątka i na pewno Wam jeszcze długo posłuży
    P.s.teraz wygląda jak supernówka :-)
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to właśnie teraz jest supernówka Kasiu, tylko że z duszą :)
      Buźka!

      Usuń
  14. Wspaniała przemiana:)
    Taca z pewnością Ci jeszcze długo posłuży:)

    OdpowiedzUsuń