piątek, 13 marca 2015

Black or White ?


Witajcie! 

Dzisiaj trochę o trudnych decyzjach, o życiowych rozterkach będzie. Nie z poziomu czy biała szyneczka czy sucha krakowska na kanapkę, ale z tych cięższych. Tych zaprzątających myśli godzinami i mogących zaważyć na naszym dalszym losie. Dlaczego jednym, podejmowanie trudnych decyzji przychodzi naturalnie i nadzwyczaj łatwo, a inni męczą się bijąc z myślami, wiją niczym w bólach porodowych, by w rezultacie odroczyć ostateczną decyzję na Świętego Nigdy? Czy u tych pierwszych wynika to z głupoty, albo ładniej to ujmując, z braku świadomości konsekwencji własnych czynów, czy raczej z wrodzonego optymizmu 
i życiowej dewizy -  'Nigdy nie ma tak źle, żeby nie mogło być gorzej'
Czy Ci ostrożni i zapobiegawczy, tak bardzo zapobiegają ryzyku w swoim życiu, że nie robią nic? Gdzie leży granica pomiędzy rozsądną analizą wszystkich ZA i PRZECIW, 
a paraliżującym strachem przed zmianami? 

Sporo pytań dzisiaj zadałam, ale każdy z nas na pewno stał kiedyś w obliczu ważnych decyzji. Każdy ważył sedno sprawy słuchając rozsądku rozumu i emocji serca. I jak ten fan tenisa na meczu, kręcił głową słuchając przedstawicieli nieba i piekła siedzących na ramieniu. 
Gdzie każdy niby chciał pomóc, a wcale nie ułatwiał. 
Gdzie 'przemyśl to jeszcze raz, zastanów się dobrze', niemal skutecznie 
było forsowane przez 'jest ryzyko - jest przyjemność'. :)





Nasza codzienność to nieustanne decyzje. I chociaż niejednokrotnie boleśnie odczuwamy konsekwencje tych błędnie podjętych, to własnie one uczą nas najwięcej. 
Uodparniają na porażki i wywlekają poprawne wnioski. 

W życiu nic nie jest czarne albo białe, a cała paleta szarości pomiędzy sprawia, 
że podejmowanie większości decyzji jest tak cholernie trudne.  


Basia




32 komentarze:

  1. To ja raczej z tych ostrożnych jestem i godzinami/dniami/tygodniami potrafię roztrząsać jedną sprawę :)
    Cudny "kamyczak" :)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie też. I uważam to za swoją wadę, bo to strasznie uciążliwe. :)

      Usuń
  2. Zawsze mam kłopot z podjęciem decyzji :), ale jak zawsze obrazek świetny!
    Miłego dnia :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Eh, a ja właśnie z tych co to najpierw zrobią, potem pomyślą. I nagle jest "ojej..." Ale jak się akurat trafi w dobrą decyzję, to ma to swoje plusy ;)

    Obrazek za to przecudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ... ma to swoje plusy i minusy, jak i brak zdecydowania. Najlepiej odnaleźć się gdzieś pośrodku :)

      Usuń
  4. Oj, ja też raczej zbyt długo i ostrożnie rozważam wszelkie decyzje... Wolałabym czasem zrobić coś pochopnie i spontanicznie .. ;)

    Świetny obrazek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... To chyba wymaga więcej odwagi, albo przynajmniej chwilowego wyłączenia myślenia :)

      Usuń
  5. U mnie to różnie bywa-czasem długo zastanawiam się nad podjęciem decyzji a czasem wręcz przeciwnie. Tak czy siak to zawsze jest trudne,dokonać słusznego wyboru bo tak do końca nigdy nie wiadomo co będzie lepsze.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ... bo gdybyśmy wiedzieli to przyniesie nasza decyzja, nie byłoby dylematów :)

      Usuń
  6. A mnie to przychodzi dość szybko zawsze. Dopiero już po podjęciu decyzji się zastanawiam, a czy nie za szybko mi to poszło? Polegam na intuicji i jakimś wewnętrznym przekonaniu. Nie umiem tego nazwać, czym ono jest.
    Piękne zdjęcia, zwłaszcza te z kamyczkami.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze gdy intuicja jest, i gdy zazwyczaj się nie myli :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  7. Aż się uśmiechnęłam Basiu,świetny pomysł i ekstra wykonanie. Ile razy mam takie dylematy i takiego diabła i aniołka na ramieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh jak mi się podoba.. i girlanda i obrazek i pepita. Co do fabuły- decyzje dla mnie to zawsze głos intuicji. Czasem są raptowne i słuszne, a innym razem choć rozważne i przemyślane, wcale nie rozsądne. Takie życie. Ten siódmy zmysł wspomniany przez Kasmatkę to jest to. Bez tego ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siódmy zmysł... kobieca intuicja... - oby nigdy nie zawodziły :)

      Usuń
  9. Zdjecia do trrsci posta super dobrane Udanej decyzji jesli glowkujesz

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudaśny ten obrazek. Zupełnie wyjątkowy ;) Jestem zauroczona! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. o ja , ale extra ten obrazek ;D:D widzi mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już dawno dowiedziono, że lepiej jest podjąć jakąkolwiek decyzję niż żadnej:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten diabełek i aniołek... takie trafione! I prześliczne! No musze iść na jakieś pole poszukać kamieni jakichś wymownych ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy może być wymowny ... to my nadajemy im treść :)

      Usuń
  14. Mega!!! podejmowanie decyzji nie jest moją mocną stroną, więc zostanę przy zachwycie nad obrazkiem z kamieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Negatyfffko :)
      ...a trudne decyzje to też moja pięta achillesowa

      Usuń
  15. Ten obrazek jest przeuroczy :))

    OdpowiedzUsuń