poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Wącham bez i lecę w kulki



Nie potrafiłam się dziś ograniczyć ze zdjęciami, więc postaram się nie przesadzić z treścią. :) 
Weekend minął mi bardzo bezpłciowo. Nie zrobiłam nic, z zaplanowanych wcześniej rzeczy. 
Zioła już mocno niecierpliwią się czekając na wysianie, lampa tupie nóżką kiedy wreszcie skończę szyć abażur, kilka innych spraw czeka na dopięcie ostatniego guzika, a kilka, na pierwszy ruch. Jakoś nie mogę się ogarnąć. 
Za to wyskoczyłam na chwilkę, załatwić niecierpiącą zwłoki reklamację w jednej z sieci telekomunikacyjnych, i wróciłam z gałązką bzu i świecącymi kulkami. 
Zerwany z osiedlowego drzewka bez, zajął dumnie miejsce w klatce, która jednak nie przeszkadza mu w rozsiewaniu obłędnego zapachu w moim salonie. A kulki?   




Świecące kłębki od dawna chodziły mi po głowie. I jak już pewnie wyjadacze zauważyli, nie są to oryginalne cottony, jednak gdy je zobaczyłam, idealnie wtopione w aranżację wystawy sklepowej, jakiś impuls wręcz kazał mi je zabrać do domu. Znacie to uczucie? :) 

To pewnie przez te kolory - delikatne, pastelowe, moje... Zaświecone lub nie, misternie upięte, lub rozrzucone w nieładzie... Z resztą co się będę rozpisywać, robią klimat tym swoim ciepłym światełkiem, i tyle! :)



Teraz leżę sobie odurzona zapachem bzu, zauroczona nastrojowym światłem i lecę w kulki,
bo zamiast przynajmniej starać się, by stwarzać pozory 'nadrabiającej zaległości', wpadłam w ramiona błogiego lenistwa... Ciekawe co na te ramiona mój mąż. :P 




Pozdrowienia! 
Basia

20 komentarzy:

  1. Śliczne kolorki tych cottonów!!!! A gdzie je dorwałaś? Ja też dziś wybrałam się z córą,siostrą i siostrzenicą na zrywanie bzu ;p A przy okazji przytachałam sadzonki niezapominajek :))
    Dobrej nocki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm, niezapominajki... a kulki są w najnowszej kampanii tchibo, przypadkowo na nie trafiłam :)
      Miłego dnia! :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie zaczaiłam się na bez ale powolutku się do tego zabieram ;)
    N pewno pięknie pachnie u Ciebie w domu :)
    A kuleczki cudne! :) I co z tego że nie oryginalne ;) Piękne mają kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pachnie nieziemsko! Za to uwielbiam bez :)
      ...własnie te kolorki mnie urzekły :)

      Usuń
  3. super kolory kuleczek, bardzo ładnie się harmonizują z resztą wystroju :)
    ps fajny wazonik ... mam taki sam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem :P też postanowiłam poszaleć na wyprzedaży w empiku ;)
      Buziaki!

      Usuń
  4. Wyglądają super... co z tego, że nieoryginalne... dobór kolorów świetny ;-). Buziaki i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobór nie mój, bo kulki były dostępne tylko w takim zestawieniu. Za to kolory całkowicie moje, dlatego długo się nie zastanawiałam :P
      Buziaki!

      Usuń
  5. Basiu, mąż będzie oczarowany nastrojem jaki stworzyłaś :-)
    Cottony to bardzo wdzięczna dekoracja- piękne kolorki wybrałaś,
    pozdrawiam,
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, dają ciepłe światło i przytulny klimat
      ...nie wiem tylko, czy zrekompensują mojemu A. kilka niewykonanych domowych obowiązków :P
      Pozdrawiam Kasiu!

      Usuń
  6. Też chodzą mi po głowie te kolorowe cottony, a jak zaświecisz je wieczorem mężowi i stworzysz nimi romantyczny nastrój to jeszcze sam da Ci pieniądze na drugie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Patent z klatką i kulkami świetny :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka świetlna instalacja :P ładnie prezentuje się nocą ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Tak ciekawie u ciebie,że już lecę Cię dodać do listy moich ulubionych blogów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło :) rozgość się!

      Usuń