czwartek, 17 kwietnia 2014

Podsumowanie kwartału i mała niespodzianka


Dzisiaj mija trzeci miesiąc odkąd naskrobałam pierwszego posta. I pomimo, że zrobiłam to z lekką niepewnością, wcale nie żałuję tego kroku. 
Powiecie: trzy miesiące? ...to nie wyczyn. 
A dla mnie owszem. Nie zrezygnowałam, nie uciekłam z krzykiem, jestem tu i nadal mi się chce. Chyba nawet bardziej niż na początku. :) 
Z przyjemnością patrzę na rosnący powolutku krąg moich podglądaczy i z nieskrywaną radością czytam kolejne komentarze. I cieszę się jak dziecko, bo wiem, że za każdym kwadracikiem, zdjęciem, avatarem małym, stoi jakaś osóbka.
Przez ten krótki czas, poznałam już wiele sympatycznych i twórczo uzdolnionych osób, odkryłam liczne inspirujące miejsca w polskiej i nie tylko polskiej blogosferze, że już nie wspomnę o frajdzie, jaką daje mi spisywanie w jednym miejscu moich (nie tylko wnętrzarskich) poczynań i dzielenie się nimi z Wami. 

W związku z powyższym postanowiłam podkreślić grubą kreską ten czas i przygotowałam krótkie foto-podsumowanie minionego kwartału. Babeczka w pigułce. :)

Było trochę wnętrz...


...i trochę dekoracji.


Czasem kreatywnie...


..bardzo wiosennie..


...i trochę retro.


A od czasu do czasu zielono...


...pachnąco... 


...i smacznie. :)




A dla tych co są ze mną, dla tych co dopiero będą, dla tych co podglądają z ukrycia i dla tych całkiem 'jednorazowych', przygotowuję niespodziewankę na tę skromną okoliczność.
Dlatego zapraszam zaraz po świętach. Bądźcie czujni! :)

(swoją drogą, czy zapowiedziana niespodzianka nadal pozostaje niespodzianką? :P ) 

Pzdr! Basia

14 komentarzy:

  1. Basiu... ja uważam, że 3 miesiące to nie lada wyczyn... mój blog istnieje niewiele dłużej i nadal cieszy każdy komentarz ;-)... fajnie piszesz więc grono się powiększy. Buziaki i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Każdy miły komentarz jest jak paliwo na tłoki :P
      i bardzo motywuje :)
      Buźka!

      Usuń
  2. Ja prowadzę bloga od 2 miesięcy. Też się cieszę, jak ktoś zaglada, czyta, komentuje.
    To taka moja odskocznia od prozy życia i dobrze mi z nią.
    Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba czasem robić coś wyłącznie dla przyjemności lub dla pielęgnowania swoich zainteresowań i pasji, inaczej byśmy zaginęły w codziennych obowiązkach :)
      Wesołych! :)

      Usuń
  3. Kochana,ja pamiętam jak dziś swój pierwszy wpis na blogu a tu już w czerwcu roczek minie!
    Gratuluję tych pierwszych trzech miesięcy i czekam na tę zapowiedzianą niespodziankę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas leci nieubłaganie... czasami na korzyść a czasem na niekorzyść naszą :)

      Usuń
  4. Piękne to podsumowanie zrobiłaś...i chyba każda z nas zgadza się z tym, co napisałaś...najpierw jest wiele wątpliwości, pytań,niepewności,strachu, a potem niesamowite znajomości, choć czasem tylko wirtualne, wspaniali ludzie, ciepłe słowa, miłe gesty i zaczyna docierać do Ciebie, że blogosfera to wspaniałe miejsce, gdzie spotykasz wiele wrażliwych lub podobnie myślących osób...fajnie, że jesteś:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boziu... dziękuję Ci za te słowa... uskrzydlają :)

      Usuń
  5. Ja też dopiero raczkuję z moim blogiem.
    Sprawia mi on wiele radości, też miałam wątpliwości, czy ktoś będzie czytał,
    komentował itp.
    Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak widać, nie ma się co stresować statystykami. Jak ktoś lubi to co robi, samo kwitnie :)
      Pozdrawiam i wzajemnie :)

      Usuń
  6. Basiu masz duży dar. Dobrze się ciebie czyta i to nie tylko posty! Osobiście bardzo lubię Twoje komentarze i zawsze je z radością czytam. Również pod wpisami innych osób ;))) Bo Ty fajna Babka jesteś, taka z pysznym nadzieniem <3 A osób będzie przybywać nieubłaganie, nie zatrzymasz tego ;P Dziękuję, że jesteś Babeczko <3
    Wesołych! Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, dziękuję Ci za tyle ciepłych słów. To miłe gdy ktoś, kto prawie mnie nie zna, dostrzega we mnie to 'nadzienie' :)
      ...to ja powinnam podziękować za takich czytelników!
      Wesołych!

      Usuń