piątek, 7 listopada 2014

Kuchenny kącik w jesiennym kadrze


Z moją kuchnią jest tak: 

Niby miejsce dla nas nowe, bo przeprowadziliśmy się niespełna półtora roku temu, 
jednak cała zawartość starej kuchni przeprowadziła się razem z nami. 
Wówczas ze względu na czas, a przede wszystkim na ograniczony budżet, z bólem serca musiałam porzucić urządzanie całkiem nowej, wymarzonej rodzinnej kuchni, na korzyść innych pomieszczeń, które wymagały nakładu finansowego i natychmiastowej interwencji. Dlatego tak niechętnie, a właściwie wcale, nie dzielę się z Wami jej kątami. 
Jak to mówią - 'nie ma się czym chwalić'. :) 
Po nowym roku planuję mały lifting mojej kuchni, więc może wtedy 
będzie godna by zaistnieć w sieci. :P 

Dzisiaj pokażę Wam jeden jej kącik. 
Kącik, który jako jedyny jest widoczny z pozostałej części mieszkania. 
Trzymam tam owoce, wszystkie zioła, które przywędrowały na jesień z balkonu i inne 'przydasie' niezbędne do aromatycznych obiadków i jesiennych przetworów.






A przetwory, które tak wdzięcznie pozowały do zdjęć, 
już zamieszkały w mojej małej mieszkaniowej spiżarni. 
Tak, tak! Mój mąż został ostatnio bohaterem w swoim domu i wreszcie doczekałam się niewielkiego, ale jakże potrzebnego miejsca na nasze zimowe zapasy.
Teraz muszę tylko stanąć na wysokości zadania i sukcesywnie zapełniać półki. :)





Udanego weekendu Wam życzę!

(zwłaszcza, że dłuższy niż zwykle :)

Basia


14 komentarzy:

  1. kącik niczego sobie, taki zieloniasty :) fajnie tam masz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny kącik :) Taki jakiś przytulny i na pewno bosko pachnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, ziółka robią swoje:)
      Pzdr!

      Usuń
  3. Kolorowo, zdrowo i smacznie i jak przystało na dobrą Panią Domu ze smacznymi przetworami na zimę...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesień lubię właśnie za dwie rzeczy - kolory i przetwory :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Kuchnia do liftingu ? Skąd ja to znam ... Moje kuchenne mebelki mają ... 15 lat ! I wcale nie są katalogowe ;) Do zdjęć tez pozują baaaardzo rzadko, bo nie są ani wymarzone, ani blogowe, ani białe ;) Śliczny kącik, na pewno nie do zmiany ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w końcu się doczekamy wymarzonego królestwa pani domu :) oby nie dopiero na starość :P
      PZdr!

      Usuń
  5. zielony kacik ;-)

    duzo cierpliwosci i natchnienia przy planowaniu nowej kuchni - u mnie akurat post o mojej kuchni wiec zapraszam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze długa droga do planowania... :)
      dziękuję za zaproszenie, chętnie zajrzę
      Pozdrowionka!

      Usuń