wtorek, 1 września 2015

kolejny etap



Zawsze uwielbiałam wakacje. W dzieciństwie były długo wyczekiwaną nagrodą, za każdy udany rok szkolny. W młodości pretekstem do imprez, biwaków i trzymania się za rękę 
w ciepłe wieczory. Teraz gdy jestem pełnoetatową matką, są dla mnie czasem ładowania baterii na słońcu, wietrzenia i 'męczenia' dzieciaków w terenie, i trzymania się za rękę 
w ciepłe wieczory, gdy baterie dzieciaków są już wystarczająco wyczerpane, od tego 
wietrzenia i 'męczenia'. :)

...i tak każdy rok szkolny zatacza koło, kończąc się właśnie tym cudownym, letnim czasem, pachnącym dojrzałymi na słońcu owocami, głośnym, za sprawą wolnych od obowiązków dzieciaków i gorącym, nie tylko od upałów, ale również od tej drugiej dłoni.

A potem już tylko kolejny etap. Pierwszy wrzesień i nowa lista obowiązków. Lista dla przedszkolaka i lista dla mamy.  I pomimo, że dla nas to ciągle jeszcze bardziej rok przedszkolny niż szkolny, to jakby z tyłu głowy, początek września mamy zapisany jako początek nowego rozdziału.




Witam Was Kochani po tej mojej letniej, blogowej przerwie. 
Świadomej i zaplanowanej. I owszem, tęskno mi było za Wami, ale lista 
wakacyjnych priorytetów, wyparła całkowicie siadanie do komputera. :)
I szczerze mówiąc dobrze mi z tym. Odpoczęłam i przewietrzyłam umysł. 
A to jeszcze nie koniec. Bo chociaż Babeczka już do Was wraca, to ja jeszcze przez chwilę zamierzam leniuchować, gdyż dwutygodniowy urlop, ciągle jeszcze przede mną. 

Tak więc moi Drodzy nie przedłużając - wróciłam, i też zaczynam swój kolejny etap. :)





Buziaki! 

Basia


3 komentarze:

  1. Powakacyjne powroty 😀 witaj!! Fajnie, ze jestes 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekamy na nowe pomysły bo są bardzo ciekawe
    powodzenia w tworzeniu :)
    pozdrawiam d

    OdpowiedzUsuń